Suwaczek z babyboom.pl
Suwaczek z babyboom.pl

sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt życzy Zuzia

Wesołych Świąt :))))
Zuzia już częściowo miała swoją gwiazdkę i prezenty nie doczekały tej dzisiejszej
Choinka jest
oczywiście bombki ucierpiały
a Zuzia urzęduje w swoim nowym prezencie czyli namiocie Myszki Miki.
Jeszcze nie widziałam żeby Zuz tak dużo gadała (nadal po swojemu , ale już coś niecoś można zrozumieć)
np mama choć pać (czyli mama choć spać)
a kuku to chyba każdy rozumie

sobota, 29 października 2011

Zuzia ma dwa latka


mam dwa latka

jak w tytule...
Zuzia skończyła dwa latka.
Jest już bardzo duża i mądra. Coraz więcej umie mówić, ale jeszcze dość niewyraźnie. Ładnie powtarza . OTo kilka fotek z urodzin.
Zdjęcie na torcie zrobiła ciocia Ala.
Bardzo dziękujemy .
A tu z ciocią Edytą (Adasiową mamą)

wtorek, 6 września 2011

Adaś

Mimo że już jakiś czas jestem mamą,
to pierwszy raz w życiu zostanę Matką Chrzestną i jestem z tego powodu bardzo dumna:)
Moim Chrześniakiem zostanie niejaki
Adaś Maćkowiak,
przyszywany kuzynek Zuzki.
Ja i jego mama nie jesteśmy w żaden sposób spokrewnione ale jesteśmy jak siostry
(których obie nie posiadamy:))
Nie mogę się doczekać, mam już nawet w głowie niezły prezent. Zobaczymy czy moje wyobrażenie pokryje się z rzeczywistością.
Oto Adaś na tym zdjęciu ma całe dwa dni

niedziela, 4 września 2011

Zuzia na pikniku

Dziś Zuzia pojechała z dziadkami na piknik do Jeziorek. Mama i Tata też przyjechali.
Zuzka jeździła na prawdziwym koniu.
Pani pomalowała jej twarz i była kotkiem.
Siedziała w dmuchanym zamku, bo jakoś skakanie jej nie wychodzi ale bardzo chciała tam siedzieć:)
Dostała baloniki zwierzątka (motylka i kotka)
I razem z Nami brała udział w konkursie. Wygraliśmy koszulki i album a Zuź pełno lizoli,
Było bardzo bardzo fajnie

sobota, 27 sierpnia 2011

środa, 17 sierpnia 2011

Zuzia ma koleżanki

Zuzia bardzo lubi bawić się z dziećmi.
Wczoraj byłam z nią przed blokiem w piaskownicy i Zuzia podeszła do starszej dziewczynki, powiedziała i dała cześć i zaciągnęła ją do piaskownicy. Pod wieczór znów się świetnie bawiła. Ma dwie koleżanki lat 8:)(Ola i Weronika), które bardzo chętnie się z nią bawiły, chodziły razem za ręke, zbierały jarzębinę, goniły się. Zuzia się bardzo cieszyła, śmiała się i rządziła, bo ciągnęła je wszędzie ze sobą.
Cieszę się że Zuź jest taka odważna i sama zawiera znajomości.

wtorek, 9 sierpnia 2011

aura i inne takie bajery

Dziś udało mi się obejrzeć dość ciekawy program o "dzieciach indygo". Przypomniało mi się nagle, że kiedyś interesowały mnie takie rzeczy, jak własna energia, uzdrawianie, duchy. Cały ten niematerialny świat.
Kiedyś nawet dałam sobie zbadać poziom energii i okazało się że nie jestem jakaś wybitna ale do normalnych też nie należę;]
Mój poziom energii był troszkę ponad przeciętną, co oznaczało że gdyby trochę nad tym popracować...
Dziś poszukałam troszkę w necie na temat aury. Każdy może ją zobaczyć trzeba tylko chcieć.
I mi się udało:)))))
Na pewnej stronce znalazłam takie oto ćwiczenie

Usiądź wygodnie i wykonaj ćwiczenia relaksacyjne. Gdy poczujesz, że jesteś wystarczająco odprężony, zarówno psychicznie, jak i fizycznie, otwórz oczy i wykonaj pierwsze doświadczenie.


Światło w pokoju powinno być łagodne, ale nie przyćmione. Usiądź tak, by wszelkie źródła ostrego światła znajdowały się za twoimi plecami. Niepotrzebne ci są promienie świecące prosto w oczy.

Złącz palce wskazujące i przyglądaj się im przez około 10 sekund, a następnie powoli odsuń je. Zauważysz cienką, niemal niewidoczną nić energii, która się rozciąga i łączy palce, chociaż powoli się od siebie oddalają. Gdy będziesz wykonywać to ćwiczenie po raz pierwszy, wyda ci się, że nić łącząca oba palce znika po osiągnięciu zaledwie centymetra długości. W miarę nabywania wprawy zobaczysz, że się nie zmienia, choćby przestrzeń między palcami wynosiła 10, a nawet 12 centymetrów.

Jeśli jest ci trudno dostrzec tę linię energii, spróbuj przyciemnić światło, a palce umieść nad powierzchnią o jasnej barwie. Większości ludzi odpowiada kartka białego papieru, chociaż niektórzy wolą ciemniejsze tło, ponieważ postrzegają ten strumień energii jako niemal białą nić.

Zrobiłam tak jak w ćwiczeniu, najpierw zobaczyłam jakby mgłę, po kilku próbach taką małą poświatę, a gdy oddaliłam palce na odległość ok 1cm małą, cienką, i połamaną linię która łączy oba palce.(jak mały piorun)
Jupi
i będę ćwiczyć ale jak na pierwszy raz to super.
Potem złożyłam dłonie i powoli oddaliłam je od siebie, znów widziałam mgłę i czułam ciepło które przechodzi z jednej ręki do drugiej.
Tyle w temacie tak żeby nie było zawsze o Zuzi tylko